AlicjaP
Posty: 9
Rejestracja: pn, 5 paź 2015, 12:01

Reakcje partnerów na starania o dziecko

pn, 5 paź 2015, 12:12

Od kilku miesięcy staramy się o dzidziusia. Co prawda mój ginekolog mówi, że mam się nie martwić, ale ja już się trochę niepokoję. Mój mąż śmieje się ze mnie, że panikuję. Ale też wspiera i pociesza, że wszystko będzie dobrze.

A ja się martwię nie tylko tym, że możemy mieć problemy z zajściem. Boję się że seks zacznie być "płodzenie"m, a za jakiś czas on przestanie mnie traktować jak prawdziwą kobietę.

Jak to jest? Może są tu jakieś starające się? Jak reagują wasi faceci?

 
Awatar użytkownika
Belinda
Posty: 49
Rejestracja: czw, 1 maja 2014, 12:53

Re: Reakcje partnerów na starania o dziecko

pn, 5 paź 2015, 12:39

W ogole sie nie martw. Staranie sie rok przez pare o dziecko to normalna praktyka. My tez sie staralismy kilka miesiecy.
I martwiac sie, ze masz problem z zajsciem w ciaze dodajesz sobie tylko stresu. Bez sensu!!!!
Postaraj sie wyciszyc i powodzenia;))
 
Awatar użytkownika
Natusia
Posty: 33
Rejestracja: ndz, 18 maja 2014, 14:55

Re: Reakcje partnerów na starania o dziecko

śr, 7 paź 2015, 12:45

nie myśl o ciąży a zaskoczysz szybciutko :D ja myślałam, że nic nie wyszło ze starania a tu niespodzianka! dwie kreski na teście :D starałam sie 2 cykle :) a do mojego męża chyba jeszcze nie docierało, że dzidzia już jest. Ale to tylko mężczyzna i trzeba mu wybaczyć :D głowa do góry dzidzia niedługo przyjdzie i do Ciebie :)
 
Awatar użytkownika
Paula222
Posty: 678
Rejestracja: czw, 11 gru 2014, 13:35

Re: Reakcje partnerów na starania o dziecko

ndz, 8 lis 2015, 11:28

Te ,, starania '' mają być po prostu świadomym nie zabezpieczaniem się :) A nie zmuszaniem się do przytulanek ;) Wtedy jest wszystko ok. 
Po prostu jeśli wiesz, że masz płodne, możesz męża spróbować ,, nakręcić '', ale nic na siłę. :* Powodzenia :)
Obrazek

Obrazek

 
WiolkaKlaman
Posty: 107
Rejestracja: śr, 13 kwie 2016, 09:55

Re: Reakcje partnerów na starania o dziecko

czw, 15 wrz 2016, 13:04

Trafne spostrzeżenie=nic na siłę, trzeba po prostu się kochać, kiedy się ma na to ochotę, a nie kiedy istniej możliwość zapłodnienia.